top of page
Szukaj

Prawo do bycia zapomnianym w Google – jak skutecznie usunąć informacje z internetu.

  • Zdjęcie autora: Paweł Janicki
    Paweł Janicki
  • 10 mar
  • 3 minut(y) czytania


Internet ma długą pamięć. Informacje, które pojawią się w sieci, często pozostają w niej przez lata – nawet jeśli dawno przestały być aktualne. Dla wielu osób problemem stają się stare artykuły prasowe, wpisy na forach, archiwalne ogłoszenia czy informacje o dawnych sprawach sądowych. Właśnie w takich sytuacjach pojawia się pytanie o tzw. prawo do bycia zapomnianym, czyli możliwość usunięcia określonych informacji z wyników wyszukiwania w Google.


Podstawą prawną tego uprawnienia jest art. 17 RODO, który wprowadza prawo do usunięcia danych osobowych. Przepis ten przewiduje, że osoba, której dane dotyczą, może żądać usunięcia swoich danych w sytuacji, gdy nie są już potrzebne do celu, w którym zostały zebrane, gdy zostały przetwarzane niezgodnie z prawem albo gdy osoba cofnie zgodę na ich przetwarzanie. W praktyce jednak najczęściej chodzi o usunięcie wyników wyszukiwania prowadzących do określonych treści.


Punktem zwrotnym w historii tego prawa był wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2014 roku w sprawie Google Spain przeciwko AEPD i Mario Costeja González. Trybunał uznał, że operator wyszukiwarki internetowej jest administratorem danych osobowych w zakresie przetwarzania wyników wyszukiwania. Oznacza to, że użytkownik może żądać usunięcia linku do strony internetowej, jeśli informacje są nieaktualne, nieadekwatne lub nadmierne w stosunku do celu przetwarzania.


Warto podkreślić jedną ważną rzecz: prawo do bycia zapomnianym nie oznacza automatycznego usunięcia informacji z internetu. Najczęściej dotyczy ono usunięcia linku z wyników wyszukiwania, a nie samej treści ze strony internetowej. W praktyce więc artykuł czy wpis może nadal istnieć na stronie źródłowej, ale nie będzie pojawiał się w wynikach wyszukiwania po wpisaniu imienia i nazwiska danej osoby.


Procedura zgłoszenia takiego wniosku jest stosunkowo prosta. Google udostępnia specjalny formularz, w którym należy wskazać linki prowadzące do treści zawierających dane osobowe oraz uzasadnić, dlaczego powinny zostać usunięte z wyników wyszukiwania. Konieczne jest również potwierdzenie tożsamości osoby składającej wniosek. Po otrzymaniu zgłoszenia operator wyszukiwarki analizuje sprawę i podejmuje decyzję, czy usunięcie linku jest uzasadnione.


W praktyce najważniejszym elementem jest wyważenie dwóch wartości: prawa do prywatności oraz prawa społeczeństwa do informacji. Jeśli dana informacja dotyczy osoby publicznej, sprawy o dużym znaczeniu społecznym albo działalności zawodowej mającej wpływ na innych, Google może odmówić usunięcia linku. Z drugiej strony, jeżeli informacja jest bardzo stara, nieaktualna i nie ma znaczenia dla debaty publicznej, szanse na jej usunięcie są zdecydowanie większe.


Częstym błędem jest przekonanie, że prawo do bycia zapomnianym pozwala „wymazać przeszłość”. W rzeczywistości prawo to ma bardziej subtelny charakter. Chodzi raczej o ograniczenie nadmiernej dostępności informacji, które nie powinny być już łatwo odnajdywane przez wyszukiwarkę. Można to porównać do archiwum bibliotecznego: książka nadal istnieje, ale nie jest już wystawiona na głównej półce.


Jeśli Google odrzuci wniosek o usunięcie linków, osoba zainteresowana nie jest pozbawiona możliwości działania. Może złożyć skargę do organu ochrony danych osobowych – w Polsce jest to Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. W niektórych sytuacjach możliwe jest także dochodzenie ochrony swoich praw przed sądem cywilnym, zwłaszcza gdy publikacja narusza dobra osobiste, takie jak dobre imię czy prywatność.


Warto również pamiętać, że prawo do bycia zapomnianym nie ogranicza się wyłącznie do wyszukiwarek. Może ono dotyczyć również portali internetowych, serwisów społecznościowych czy baz danych, które przechowują informacje o użytkownikach. W wielu przypadkach skuteczną metodą jest bezpośredni kontakt z administratorem strony i żądanie usunięcia lub zanonimizowania danych.


Z perspektywy prawa nowych technologii prawo do bycia zapomnianym jest próbą przywrócenia równowagi między wolnością informacji a prawem jednostki do prywatności. Internet powstał jako przestrzeń otwarta i globalna, ale wraz z rozwojem technologii pojawiła się potrzeba ochrony jednostki przed nieograniczonym rozpowszechnianiem informacji o jej życiu.


Podsumowując, prawo do bycia zapomnianym w Google jest realnym narzędziem ochrony prywatności w erze cyfrowej. Nie pozwala ono całkowicie usunąć historii z internetu, ale umożliwia ograniczenie dostępu do informacji, które są nieaktualne lub nieproporcjonalnie ingerują w prywatność. Kluczem do skutecznego działania jest prawidłowe uzasadnienie wniosku, wskazanie konkretnych linków oraz świadomość, że każda sprawa wymaga indywidualnego rozważenia między interesem publicznym a prawem jednostki do ochrony danych.


Jeżeli po lekturze tego artykułu masz pytania dotyczące swojej sytuacji prawnej lub potrzebujesz wsparcia w rozwiązaniu podobnego problemu, warto skonsultować się z profesjonalnym pełnomocnikiem. Jako radca prawny świadczę pomoc prawną w zakresie analizy sprawy, przygotowania odpowiednich pism oraz reprezentowania klientów w postępowaniach sądowych i pozasądowych. Zachęcam Cię do kontaktu – wspólnie przeanalizujemy Twoją sytuację i poszukamy najkorzystniejszego rozwiązania prawnego.


Paweł Janicki

Radca prawny IP LL.M.

 
 
 

© 2025 Kancelaria Radcy Prawnego Paweł Janicki

bottom of page